Linkhouse opinie 2026: co mówią kupujący i wydawcy, prowizja, werdykt

Aktualizacja: · Jak oceniamy

Linkhouse to dobra wyszukiwarka portali, ale sama platforma nie sprawi, że kupisz dobry link. Kupujący chwalą obsługę i filtry, wydawcy szybkie wypłaty, a skargi dotyczą głównie podatku pobieranego od zagranicznych wydawców i pojedynczych sporów o publikacje. Najsłabsze strony to nieopublikowana, zmienna prowizja i regulamin wydawcy, który wyklucza atrybut rel="sponsored", czyli oznaczenie płatnych linków zalecane przez Google. Oceniamy Linkhouse na 3/5.

Spis treści9 części

Werdykt: Linkhouse

3/5

Cena
Cena portalu + nieopublikowana prowizja (netto + VAT), bez abonamentu
Dla kogo
Specjalistów SEO, którzy sami sprawdzają ruch każdego portalu i chcą dokładnych filtrów
Nie dla
Osób kupujących pakiety linków po DR i tych, którzy chcą oznaczać płatne linki atrybutem rel="sponsored"
Strona
linkhouse.pl

Plusy

  • Najdokładniejsze filtry na polskim rynku: gęstość linków wychodzących, stosunek domen linkujących do linkowanych, indeksacja
  • Integracja z Senuto, która wyszukuje portale widoczne na Twoje frazy
  • Dobre opinie o obsłudze u kupujących i wydawców (Trustpilot 4,7 z 147, G2 4,9 z 50)
  • Brak abonamentu, ceny netto z fakturą VAT

Minusy

  • Prowizja nieopublikowana, a regulamin pozwala Linkhouse ustalać cenę dla kupującego dowolnie
  • Regulamin wydawcy wyklucza atrybut rel="sponsored" w każdej ofercie, a w ofertach dofollow także nofollow
  • Dziewięć sytuacji, w których artykuł może zniknąć przed upływem 12 miesięcy bez zwrotu, brak dłuższej gwarancji
  • Dane o ruchu portali to szacunki narzędzi (Ahrefs, Semrush, Senuto), nie pomiar
  • Zagraniczni wydawcy bez certyfikatu rezydencji podatkowej mają potrącane 20% wypłaty
Strona główna Linkhouse z informacją o bazie portali do publikacji artykułów sponsorowanych, zrzut ekranu z 25 października 2026 r.
linkhouse.pl, zrzut ekranu z 25 października 2026

Co mówią użytkownicy

Przejrzeliśmy opinie z obu stron rynku: kupujących (firmy, agencje, specjaliści SEO) i wydawców, którzy sprzedają miejsca na swoich stronach. Stan na 25 października 2026 r.

  • Trustpilot: 4,7 z 147 opinii, 92% pięciogwiazdkowych i 5% jednogwiazdkowych. Trustpilot podaje, że firma ostatnio nie zapraszała klientów do wystawiania opinii. Na negatywne opinie Linkhouse odpowiada.
  • G2: 4,9 z 50 opinii, wszystkie oznaczone jako organiczne, czyli wystawione bez nagrody od G2. Mniej więcej co piątą napisali jednak wydawcy i copywriterzy, którzy na Linkhouse zarabiają, a nie kupujący.
  • Opinie Google, Reddit i grupy na Facebooku: nie udało nam się ich przejrzeć (wyszukiwarka Reddita była dla nas niedostępna, a dyskusje w grupach nie są publiczne). Na polskich forach nie znaleźliśmy aktualnych wątków o Linkhouse.

Jak filtrowaliśmy opinie

Na Trustpilot opinie pojawiają się seriami: około 10 pięciogwiazdkowych w dniach 21-28 lutego 2025 r., 9 w dniach 20-23 sierpnia 2025 r., 7 w dniach 2-12 września 2025 r. i 7 między marcem a majem 2024 r. To co najmniej 33 ze 147 opinii (około 22%), prawie wyłącznie od recenzentów z Polski. Nie dowodzi to manipulacji, ale takim opiniom dajemy małą wagę i opieramy się na tych, które opisują konkretny przypadek.

Pominęliśmy też większość polskich recenzji. Linkhouse płaci w programie partnerskim 5% od transakcji osób poleconych przez 5 lat, a autorzy z tego korzystają. Recenzja na marczak.me prowadzi do rejestracji przez reflink z bonusem. Up&More, agencja sprzedająca link building, ma link rejestracyjny z identyfikatorem. Jakwybrachosting.pl kieruje przez przekierowanie /go/linkhouse bez wyjaśnienia, a zarabiajprzez24.pl wprost pisze, że zarabia na linkach afiliacyjnych. Z tych tekstów bierzemy tylko fakty, które sprawdziliśmy u źródła.

Co chwalą

Najczęstszy motyw to obsługa klienta: szybkie odpowiedzi, opiekunowie z imienia i nazwiska, sprawne poprawki. Kupujący piszą o szybkiej publikacji (jeden z wrześniowych recenzentów dostał dwa artykuły online w 30 minut) i o filtrach, które oszczędzają czas na ręcznym szukaniu portali. Wydawcy chwalą regularne zlecenia, terminowe wypłaty i integrację z WordPressem.

Na co się skarżą

Kupujący:

  • W sierpniu 2026 r. jeden z klientów (2 gwiazdki) napisał, że dostał fakturę za link w istniejącym artykule, który nie został opublikowany, a inny wydawca w tym samym artykule dodał linki do konkurencji. Linkhouse odpowiedział, że faktury dotyczą doładowań salda, a dodatkowe linki można zgłosić obsłudze.
  • W 2023 r. wydawca odmówił publikacji już opłaconego artykułu, bo podniósł cenę. Pieniądze wróciły, ale klient zrezygnował z platformy.
  • Na G2 kupujący piszą o opóźnionym albo błędnym automatycznym sprawdzaniu publikacji i indeksacji, wąskim wyborze portali w niektórych niszach i wysokich cenach najmocniejszych serwisów.

Wydawcy:

  • Trzy opinie (Francja w 2025 r., Serbia w latach 2024-2025, Turcja w 2024 r.) dotyczą potrącenia 20% wypłaty z powodu braku certyfikatu rezydencji podatkowej albo odrzucenia takiego certyfikatu. Linkhouse odpowiada, że wymagają tego przepisy podatkowe. Dotyczy to wydawców spoza Polski.
  • We wrześniu 2026 r. wydawca z Węgier (1 gwiazdka) napisał, że zablokowano mu stronę po odmowie publikacji artykułu niepasującego tematycznie. Linkhouse odpowiedział, że to automatyczna blokada za zlecenie niezrealizowane w ciągu 14 dni.

Negatywnych opinii jest mało i firma odpowiada na każdą. Najpoważniejszy zarzut ze strony kupujących, czyli fakturowanie niewykonanej usługi, pojawia się w jednej opinii, więc traktujemy go jako sygnał, nie wzorzec.

Ceny i pułapki

Konto jest bezpłatne, nie ma abonamentu. Płacisz cenę publikacji, którą widzisz w bazie przy każdym portalu. Ceny są netto, VAT dolicza się osobno (§4 ust. 1 regulaminu reklamodawcy z 20.02.2026). Sprawdziliśmy to 25 października 2026 r.

  • Prowizja. FAQ mówi, że jest doliczana po stronie kupującego, a wydawca dostaje całą swoją stawkę. Wysokości Linkhouse nie podaje. Regulamin wydawcy z 10.04.2026 (§4 ust. 3) mówi, że cenę płaconą przez kupującego ustala Linkhouse „z zachowaniem pełnej dowolności co do jej wysokości”, a regulamin reklamodawcy z 20.02.2026 (§6 ust. 2), że „wysokość wynagrodzenia Usługodawcy może być zmienna”. Agencja Up&More podaje około 23%, ale to niezweryfikowany szacunek z tekstu z linkiem rejestracyjnym.
  • Okres publikacji. Minimum 12 miesięcy, także przy publikacji „bezterminowej” (§3 ust. 5 regulaminu reklamodawcy). Ten sam regulamin w §5 ust. 13 wymienia jednak dziewięć sytuacji, w których publikacja może zniknąć wcześniej bez zwrotu, m.in. zamknięcie serwisu, sprzedaż domeny, zasadnicza zmiana tematyki i „nietypowe linkowanie” artykułu przez kupującego. Dłuższej gwarancji Linkhouse nie sprzedaje.
  • Poprawki i reklamacje. Na zgłoszenie poprawek masz 3 dni robocze od publikacji (§5 ust. 7). Reklamacje Linkhouse rozpatruje do 14 dni roboczych, a odpowiedź jest ostateczna (§11).
  • Saldo. Według regulaminu reklamodawcy „środki zgromadzone na Rachunku (saldzie) nie podlegają wypłacie” i można je wydać tylko w platformie (§6 ust. 1), a zwroty za odrzucone lub wycofane zamówienia trafiają na saldo (§5 ust. 5 i 6). Ustęp dotyczy przede wszystkim środków przyznawanych za zamówienia i doładowania, ale jest sformułowany szeroko. Zanim doładujesz dużą kwotę, zapytaj obsługę o zasady zwrotu.
  • Kontakt z wydawcą poza platformą jest zakazany (§4 ust. 15), a za każde naruszenie Linkhouse może naliczyć 1000 zł kary umownej (§4 ust. 16).

Dla wydawców: minimalna wypłata to 50 jednostek wybranej waluty, a wypłata następuje do 7 dni roboczych od spełnienia warunków (regulamin wydawcy, §12 ust. 3 i 4). Jeśli z winy wydawcy Linkhouse musi zwrócić pieniądze kupującemu, wydawca płaci karę umowną 50% wynagrodzenia brutto (§13 ust. 11).

Linki dofollow a zasady Google

Google uznaje za spam linkowy kupowanie linków przekazujących wartość rankingową. Płatny link powinien mieć atrybut rel="sponsored" (preferowany) albo rel="nofollow".

Regulamin wydawcy Linkhouse z 10.04.2026 (§5 ust. 4 lit. c) mówi, że link w ofercie dofollow „nie może być wyposażony w atrybut” nofollow, ugc ani sponsored, a link w ofercie nofollow nie może mieć atrybutu sponsored. W ofercie dofollow wydawca nie może więc w ogóle oznaczyć płatnego linku bez złamania umowy, a preferowanego przez Google atrybutu sponsored nie wolno użyć w żadnej ofercie. Zgodny z zasadami Google zostaje tylko link z oferty nofollow.

Linki dofollow za pieniądze to norma na tym rynku, ale w regulaminach WhitePress takiego zakazu nie znaleźliśmy. Przy płatnych linkach dofollow ryzyko ponosisz Ty i wydawca: Google może je zignorować albo, przy dużej skali, nałożyć ręczne działanie.

Do czego się przydaje, a do czego nie

Link przekazuje mniej więcej tyle, ile ruchu organicznego ma strona, na której stoi. Serwis bez ruchu z Google nie przekaże nic, nawet jeśli Ahrefs pokazuje wysoki DR. DR, „ruch” i widoczność w bazie Linkhouse to szacunki narzędzi, nie dane z Google Analytics czy Search Console.

Linkhouse przydaje się, gdy:

  • szukasz serwisów, które mają ruch w Twoim temacie. Integracja z Senuto pokazuje portale widoczne na Twoje frazy, a filtry gęstości linków wychodzących i stosunku domen linkujących do linkowanych pomagają odsiać strony stworzone tylko do sprzedaży linków;
  • kupujesz link albo wzmiankę w istniejącym artykule, który już dostaje ruch z Google. Sprawdź ruch tego konkretnego adresu, a nie całej domeny;
  • chcesz trafić do zestawienia typu „najlepsze X”, które już stoi wysoko na Twoją frazę zakupową albo jest cytowane przez asystentów AI. Wtedy płacisz za ruch i obecność w źródle, z którego korzysta AI, a nie za PageRank.

Nie przydaje się, gdy chcesz kupić pakiet linków wybranych po DR, „podbić” nową stronę kilkudziesięcioma publikacjami albo nie masz czasu sprawdzić każdego portalu ręcznie. Wtedy płacisz głównie za szacunki.

Alternatywy

  • WhitePress: największy udokumentowany polski katalog, gwarancja 36 miesięcy za dopłatą w części ofert i liczba użytkowników serwisu potwierdzona raportem wydawcy (WhitePress zaleca Google Analytics). Szczegóły: WhitePress opinie.
  • Collaborator: ruch części serwisów potwierdzony przez Google Analytics i Search Console oraz jedyna opublikowana prowizja (10% od doładowania), ale bez rozliczeń w złotówkach.
  • PublishHUB: tablica ogłoszeń bez prowizji, za to bez depozytu i obsługi sporów.
  • Bezpośredni kontakt z wydawcą: bez prowizji, jeśli znasz serwis z prawdziwymi czytelnikami w swojej branży.

Pełne porównanie z kryteriami: ranking platform artykułów sponsorowanych. Linkhouse jest w nim drugi.

Werdykt

Dajemy 3/5. Jako narzędzie do przeglądania i filtrowania portali Linkhouse jest najlepszy na polskim rynku, a opinie o obsłudze są naprawdę dobre, nawet po odrzuceniu serii krótkich pochwał. Ocenę obniżają trzy rzeczy: nie wiesz, ile płacisz platformie, regulamin daje wiele powodów do zniknięcia artykułu bez zwrotu, a umowa z wydawcą wyklucza atrybut sponsored, a w ofertach dofollow jakiekolwiek oznaczenie płatnego linku. Linkhouse ma sens dla kogoś, kto i tak sprawdzi ruch każdej strony przed zakupem. Kto kupuje po DR, zapłaci za linki, które nic nie przekażą.

Najczęstsze pytania

Czy Linkhouse jest wart swojej ceny?

Platforma tak, bo nie ma abonamentu i dobrze filtruje portale. Pojedyncza publikacja jest warta tyle, ile ruchu z Google ma strona, na której stoi link. Za artykuł na domenie z wysokim DR i bez ruchu przepłacasz niezależnie od platformy.

Ile wynosi prowizja Linkhouse?

Linkhouse jej nie publikuje. Według FAQ prowizja jest doliczana po stronie kupującego, a regulamin wydawcy z 10.04.2026 (§4 ust. 3) mówi, że cenę dla kupującego Linkhouse ustala „z zachowaniem pełnej dowolności co do jej wysokości”. Jedyna liczba, jaką znaleźliśmy, to około 23% według agencji Up&More. To niezweryfikowany szacunek z tekstu z linkiem rejestracyjnym, nie dane Linkhouse.

Czy Linkhouse wypłaca pieniądze wydawcom?

Według opinii na Trustpilot zwykle szybko. Regulamin wydawcy (§12 ust. 3 i 4) przewiduje wypłatę do 7 dni roboczych od spełnienia warunków, minimum 50 jednostek waluty. Zagraniczni wydawcy muszą dostarczyć certyfikat rezydencji podatkowej (§12 ust. 6). Bez niego Linkhouse, jak wynika z jego odpowiedzi na Trustpilot, potrąca 20% podatku.

Czy linki z Linkhouse są zgodne z zasadami Google?

Linki dofollow kupowane za pieniądze nie są. Google wymaga dla płatnych linków atrybutu rel="sponsored" albo rel="nofollow", a regulamin wydawcy Linkhouse atrybutu sponsored nie dopuszcza w żadnej ofercie. Zgodny z zasadami Google jest więc tylko link z oferty nofollow. Ryzyko ponoszą kupujący i wydawca.

Linkhouse czy WhitePress?

Linkhouse ma lepsze filtry i trochę lepsze opinie, WhitePress większy udokumentowany polski katalog, dłuższą ochronę publikacji (do 36 miesięcy za dopłatą w części ofert) i liczbę użytkowników serwisu potwierdzoną raportem wydawcy. W naszym rankingu prowadzi WhitePress, ale różnica jest niewielka.

Źródła

  1. Linkhouse: strona główna (liczba portali, krajów, zamówień) (linkhouse.pl)
  2. Linkhouse: FAQ (linkhouse.pl)
  3. Linkhouse: regulamin reklamodawcy (PDF, od 20.02.2026) (app.linkhouse.co)
  4. Linkhouse: regulamin wydawcy (PDF, od 10.04.2026) (app.linkhouse.co)
  5. Linkhouse: program partnerski (linkhouse.pl)
  6. Linkhouse: dla wydawców (linkhouse.pl)
  7. Trustpilot: Linkhouse (wersja polska) (pl.trustpilot.com)
  8. Trustpilot: Linkhouse, strona 2 (trustpilot.com)
  9. Trustpilot: Linkhouse, strona 3 (wersja polska) (pl.trustpilot.com)
  10. Trustpilot: Linkhouse, strona 4 (pt.trustpilot.com)
  11. G2: Linkhouse (g2.com)
  12. Up&More: Linkhouse, przegląd funkcji i opinie (upmore.pl)
  13. marczak.me: recenzja Linkhouse (z reflinkiem) (marczak.me)
  14. jakwybrachosting.pl: recenzja Linkhouse (jakwybrachosting.pl)
  15. zarabiajprzez24.pl: Linkhouse opinie (zarabiajprzez24.pl)
  16. Blogmagazyn: gdzie sprzedawać artykuły sponsorowane (blogmagazyn.pl)
  17. Google: zasady dotyczące spamu (spam linkowy) (developers.google.com)
  18. Google: oznaczanie linków wychodzących (developers.google.com)